Szałwia i malina – zgroza ciężarnych

Internet jest ogromnym źródłem wiedzy, niestety bardzo często wiedzy zasłyszanej, niesprawdzonej i niezweryfikowanej. Powtarzane „z ust do ust” nowinki krążą potem po sieci i żyją własnym życiem spędzając sen z powiek nie jednej mamie. Od kilku miesięcy można zauważyć na różnych forach i blogach przyszłych mam swoistą nagonkę na spożywanie naparu z liści szałwii lekarskiej i herbaty z malin. Co sprawiło, że nagle rośliny, które są zbawienne w walce z przeziębieniami stały się wrogim numer jeden?

 ”Jedna baba drugiej babie….”

Wszystko zaczęło się od…..plotki, która urosła do rangi informacji podawanej w  wieczornych wiadomościach. Z każdego niemal forum o macierzyństwie wypływają informacje o szkodliwym działaniu naparu z szałwii lekarskiej oraz niepożądanych skutkach po spożyciu herbaty malinowej. Wg. tychże doniesień – szałwia może mieć działanie poronne, maliny natomiast wywołują wcześniejszy poród.

Jak jest naprawdę?

Szałwia lekarska ceniona jest z uwagi na swoje właściwości lecznicze. Źródła medyczne podają, że działa ona przeciwzapalne, hamuje drobne krwawienia w przewodzie pokarmowym zmniejszając przepuszczalność naczyń włosowatych. Pobudza wydzielanie soku żołądkowego, działa przeciwskurczowo na jelita i zwieracz wątrobowo-trzustkowej. Przywraca naturalne ruchy perystaltyczne okrężnicy i poprawia trawienie.

Wyciąg z szałwii hamuje wydzielanie potu, pobudza korę nadnerczy, działa moczopędnie, uspokajająco, przeciwnowotworowo oraz antyseptycznie. Zewnętrznie szałwia działa ściągająco oraz wpływa na szybsze gojenie się ran.

Liście szałwii zawierają : olejki eteryczne w skład, których wchodzi cyneol, pimen, tujon i kamfora oraz garbniki, pikrosalwinę, trójterpeny oraz witaminę B1. Szum dotyczący zakazu spożywania zioła wywołał tujon, który występuje w każdej odmianie szałwii. W odmianie lekarskiej – ogólnodostępnej jest go jednak najmniej.

Tujon w nadmiernych ilościach ma działanie naskurczowe oraz pobudzające ośrodkowy układ nerwowy. Dlatego do jednorazowego zaparzania nie należy przekraczać 15 g surowca. Ważną informacją jest też fakt, że tujon jest bardzo słabo rozpuszczalny w wodzie, dlatego wypicie naparu z 1-2 g liści szałwii co kilka dni nie stanowi zagrożenia dla ciąży. Bezpieczne są również wszelkiego rodzaju pastylki do ssania na gardło zawierające wyciąg z szałwii.


Maliny - zawierają w swoim składzie kwasy organiczne (cytrynowy, jabłkowy, salicylowy), pektyny, antocyjany oraz lotne związki zapachowe. Owoce maliny to również bogactwo witamin (C, E, B1, B2, B6) oraz wielu substancji mineralnych – przede wszystkim potasu, magnezu, wapnia, żelaza. Te owoce to przecież istna bomba witaminowa, którą każda kobieta w ciąży POWINNA spożywać! Dlaczego zatem cieszą się złą sławą wśród ciężarnych??

Ponieważ maliny padły ofiarą plotki i nieporozumienia. Herbatę z niewinnych malin pomylono bowiem z herbatą z LIŚCI malin, które wg doniesień mają mieć działanie wywołujące wcześniejszy poród. Czy tak na prawdę jest?

Herbata z liści malin swoim działaniem może jedynie usprawnić mięsień macicy tak by poród trwał nieco krócej. Napar nie ma jednak ŻADNEGO wpływu na moment przyjścia na świat dziecka.

Herbatę można pić kilka tygodni przed porodem, w trakcie porodu oraz w połogu by usprawnić kurczliwość mięśnia macicy.

Należy jednak pamiętać, że napar z liści malin jest przeciwwskazaniem gdy :

  • obecna ciąża jest ciążą wysokiego ryzyka,
  • poprzedni poród był sprawny i szybki,
  • kobieta jest w ciąży mnogiej
  • planowane jest zakończenie ciąży przez cesarskie cięcie,
  • kobieta przeszła wcześniej cesarskie cięcie,
  • kobieta urodziła przedwcześnie,
  • pojawiło się krwawienie z dróg rodnych w drugiej połowie ciąży.

 

PODSUMOWUJĄC

  1. Napar z szałwii należy używać przede wszystkim do płukania jamy ustnej.
  2. Herbatę szałwiową można wypić z 1-2 g zaparzonego suszu nie częściej niż co kilka dni.
  3. Maliny NALEŻY w ciąży spożywać suszone, świeże oraz w przetworach i herbatach.
  4. Herbatę z LIŚCI malin można popijać kilka tygodni przed planowanym terminem porodu
Udostępnij wpis:

    6 komentarzy nt. „Szałwia i malina – zgroza ciężarnych

    1. Bardzo przydatny i w koncu racjonalny wpis. Bardzo lubie szalwie ale zaszlam w ciaze i to co czytalam w internecie na jej temat uroslo do rangi horroru. Dziekuje za ten wpis. Pozwalam sobie teraz na pol szklanki szalwi co jakis czas poniewaz bardzo pomaga na uklad trawienny.

    2. Bardzo dziękuję za ten artykuł! Jestem w 14. tygodniu ciąży, właśnie dopadło mnie przeziębienie, a zewsząd słychać, że szałwia szkodzi…. Teraz już wiem, że to tylko pogłoski.
      Pozdrawiam ciepło!

    3. Przez dobę plukalam gardło szalwią, lecz nie lekarską (a salviae folium). Zaparzałam po 3 g na pół szklanki, łącznie plukalam gardło przez dobę 5 razy… Czyli zużyłam 15 g szałwii. Jestem w 10 tygodniu ciąży, teraz szaleję z niepokoju, czy nie zaszkodziłam malenstwu… Jakie jest ryzyko?

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>