Chłopiec z lalką a dziewczynka z samochodem – czy to cos złego??

 

Wierzyć się nie chce ale jeszcze w dzisiejszych czasach pokutuje przekonanie, że tak być nie powinno.

Na placach zabaw, podwórkach czy szkołach słychać rodziców, którzy synkowi lub córce tłuką do głowy :
„Szymek, lalkami bawią się dziewczynki”
„Basiu, przecież samochody są dla chłopców”
„Krzysiu, zostaw ten wózek, to zabawka dla dziewczynek”


A ja słuchać tego nie mogę. Bo dlaczego zabraniać dziecku bawić się tym na co ma ochotę?? Co takiego, że chłopiec powozi lalkę w wózku a dziewczynka będzie parkowała samochody w garażu? Bardzo dobrze! Moim skromnym zdaniem, dzieci powinny uczyć się czynności związanych nie tylko ze swoją płcią. Ten mały chłopiec, który teraz chce pchać wózek z lalką kiedyś będzie ojcem. I już współczuję partnerce owego pana, który dziecko będzie omijał szerokim łukiem bo przecież „od tego są kobiety”.

Dlaczego większość kobiet nie potrafi wbić gwoździa w ścianę albo zmienić koła w samochodzie? Bo od zawsze wpajano nam w małe główki, że to robota dla faceta. A przecież tak nie jest.

Na zeszłoroczne święta Bożonarodzeniowe zażyczyłam sobie dla córki komplet narzędzi – młotek, wkrętak, francuz, imadło. Zdziwienie było ogromne, że prezent dostała dziewczynka. Przecież to zabawka dla chłopca! Nic bardziej mylnego. Skoro córka zabiera narzędzia tacie i chce robić to co on dlaczego mam jej tego zabronić??

Rzeczona latorośl podczas składania biurka – rok temu :)

Udostępnij wpis:

    3 komentarzy nt. „Chłopiec z lalką a dziewczynka z samochodem – czy to cos złego??

    1. Popieram!!! Mój synek (5l.) od dawna nie rozstaje się ze swoją lalą, której nadał imię Olą. Śpi z nią i się nią opiekuje codziennie. Odkąd pół roku temu urodziła mu się siostrzyczka, to tym bardziej jego troska i opieka o Lalę jest większa. Lula ją jak ja córkę, przewija na przewijaku, kąpie, oliwkuje itd. jest bardziej fachowy bo uczy się ode mnie ;-) Sama mu tą lalę kupiłam kiedy chciał ją mieć, słyszałam wówczas też tego typu komentarze ale mnie to nie wzruszało bo potrzeby mojego dziecka były ważniejsze od tzw. „dobrych rad” otoczenia. Pozdrawiam.

    2. Zgadzam się. W życiu mamy różne wyzwania do pokonania i nie zawsze zgodne ze stereotypami. Chcemy, żeby tatusiowie wychodzili z dziećmi na spacer, śmiejemy się z kobiet, które nie umieją parkować auta. Ale tu pokutuje właśnie takie nastawienie. Moje dzieci bawią się tym, czym chcą. Córcia miała samochodziki, synek nie raz idzie na spacer z wózeczkiem i lalką. Ja uważam, że to najzupełniej w świecie naturalne.

    3. Witam ja też mam ten „problem” z moją 6 letnią córką ale u mnie wydaje się być głębszy ona po prosty zachowuje się jak chłopak nie chce chodzić w spódniczkach, sukienkach najchętniej chodziłaby w gaciach i koszulce i adidasach, mówi jak chłopcy, w przedszkolu ma tylko kolegów. Nie ukrywam że coraz bardziej mnie to martwi nie wiem jak jej to wytłumaczyć czy w ogóle mam jej to tłumaczyć ze przecież jest dziewczynką a nie chłopcem. Podejrzewam że ma to wszystko związek z tym że ona szuka kontaktu z moim mężem (on wychowany tak że ojciec pracuje a matka wychowuje dziec) zaczął stosować to u nas w domu staram się mu zwracać na to uwagę no ale nie zawsze jestem w stanie. Córka strasznie go naśladuje jego sposób mówienia zachowania po prostu go kopiuje. Nie wiem czy się martwić czy to tak zostawić ???

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>